piątek, 8 czerwca 2012

Prolog.

         Minął już rok, dokładnie rok od kąd ich poznałam, właśnie tego dnia stałam w kolejce, aby wejść na koncert, dzięki temu, że miałam VIP-a nie zajęło to długo. Cieszyłam się jeszcze bardziej gdyż w pakiecie było spotkanie za kulisami z nimi. Stałam przed sceną, nie potrafię opisać tego co tam czułam, było to niesamowite przeżycie, nie dziwne, w końcu spełniało się moje marzenie. W końcu... szał, pisk, płacz, śmiech.. weszli na scenę...jeszcze większa radość, padają pierwsze słowa, powitania, podziękowania.. wreszcie piosenka. Na początek ,,Tell Me A Lie", potem przeszli do ,,WMYB", podzas solówki.. Harry przykucnął przed widownią, a dokładniej... przede mną. Stałam oniemiała, i mowiąc szczerze myślałam, że zejdę na zawał, tak dokładnie na zawał. Uśmiechałam się nieśmiało i rumieniłam, musiał to zauważyć bo, ukazał rząd śnieżnobiałych zębów. Tamta chwila była jedną z lepszych. Po zakończonym występie, fani z wejściówkami mogli udać się za kulisy, aby pogadać z chłopcami. W piątke czekaliśmy, aż przyjdą do nas. Tak się w końcu stało, starałam się opanować i nie zachowywać jak wariatka. Rozmowa była zabawna, dobrze się gadało, po 30 minutach trzeba było opuścić hale. Jednak oni powiedzili ochronie żebym została.. tak więc się stało. Zdziwił mnie fakt, że takie gwiazdy chcą ode mnie... numer telefonu. Stwierdzili, że jestem cudowną, skromną osobą i nie mogli zaprzepaścić takiej znajomości.. wszystko wydaje się takie piękne, prawda? jednak rzeczywistość była inna... . Po paru miesiącach zaczeliśmy się przyjaźnić, było można powiedzieć idealnie, do czasu.. do czasu kiedy wyjechali.. tak po prostu mnie opuścili, zostawili samą, nie odzywali się, nie dzwonili, nie pisali... nic. Przepłakałam dobre parenaście tygodni, dobrze, że miałam obok ją.. moją kochaną siostrę, nawiasem mówiąc bliźniaczkę. Jest ona i siostrą i przyjaciółką, pomogła mi w tych trudnych chwilach, to dzięki niej tak naprawdę nauczyłam się żyć bez nich. Teraz mam 17 lat i nie potrafię już tak ufać ludziom. Moja przygoda z nimi zaczęła się i skończyła bardzo szybko, lecz cóż się dziwić.. taka szara myszka i oni?. Nie, to nie pasuje. Wiem jedno, bardzo mnie zranili, tak właśnie.. One Direction złamali mi serce...

________________________________
Prolog mamy, czekam na szczere opinie.
Z góry przepraszam za błędy.
- wera xoxo.

1 komentarz: